Zakon Templariuszy przeżywał swój najlepszy okres w połowie XIII wieku. Dzięki niezłomnej wierze, zasadom
i dyscyplinie szczegółowo opisanej w Regule Zakon zgromadził wielkie bogactwa, a dzięki męstwu swoich
zakonników oraz ogromnym nakładom pieniężnym na obronę Ziemi Świętej sławę. Zakon zastąpił władzę świecką
na Wschodzie.
Kiedy Europa zmęczyła się walką z niewiernymi o Ziemię Świętą stosunek do Templariuszy zmienił się drastycznie.
Władcy obawiali się ich bogactwa, wpływów i legendy o walczących do końca zakonnikach. Filip Piękny
zorganizował we Francji proces opierający się na fałszywych oskarżeniach rzucanych przez zazdrosnych
potęgi Zakonu, który doprowadził do zapomnienia jego chwały i zafałszowania historii.
Rozdział II
„Hugon de Payns”
Za udział w pierwszej krucjacie ogłoszonej przez Urbana II w 1095 roku dla ratowania Chrześcijan przed najazdem niewiernych Turków i Arabów Kościół obiecywał odpuszczenie grzechów i możliwość zdobycia wielkich posiadłości ziemskich na niewiernych. Oprócz walecznych rycerzy dążących do ratowania Ziemi Świętej na krucjatę wybierali się też kupcy i armatorzy myślący tylko o własnych zyskach i o powiększaniu swoich wpływów. Wyruszający na tę daleką wyprawę musieli sami się wyekwipować, zdobyć broń i pieniądze potrzebne na jej przetrwanie. Pewnie już w tym momencie zaczęli żałować swojej decyzji, ale wychowani w głębokiej wierze, ufając Bogu żegnali się z najbliższymi i wyruszali w nieznane.
„Zdobycie Jerozolimy”
Pierwsza krucjata pod dowództwem Piotra Pustelnika i Gautiera Bez Mienia została zgładzona. Druga krucjata już lepiej zorganizowana wyruszyła na Wschód rok później w 1097 roku. Armia posuwała się czterema szlakami przez Węgry i Bułgarię, Alpy i Italię, przez Italię, Dalmację, Albanię i Saloniki oraz drogą morską. 15 lipca 1099 roku Jerozolima została zdobyta a jeden z dowódców Godfryd de Bouillon przyjął tytuł Obrońcy Grobu Świętego. Po odbiciu Ziemi Świętej z rąk Muzułmanów uczestnicy wielkiej wyprawy wrócili do Europy. Na miejscu pozostał Obrońca Grobu Świętego wraz z trzystoma rycerzami i kilkoma tysiącami pieszych. Powiększali oni nieprzerwanie tereny wyzwolone spod panowania niewiernych. Następca Godfryda Baldwin I kontynuował politykę poprzednika powiększając zdobycze terytorialne. Jego następcy Baldwinowi II udało się jedynie utrzymać niewielkie Królestwo.
„Kilku rycerzy miłych Bogu...”
Z całego świata chrześcijańskiego do Jerozolimy przybywali pielgrzymi pragnący odwiedzić i pomodlić się
w Świętych Miejscach. Do obrony pielgrzymów zobowiązali się Rycerze mili Bogu i Jemu oddani pod
przewodnictwem Hugona de Payns i Godfryda de Saint-Omer. Początkowo było ich dziewięciu. Poświęcili
swoje majątki służbie Chrystusowi przeto król, rycerze i patriarcha oddali im w posiadanie beneficja
i włości. Nie mieli siedziby, więc król przydzielił im miejsce przy świątyni Pańskiej, przez co
nazwano ich braćmi Rycerzami Świątyni.
Rycerze Świątyni pozostali bronić Jerozolimy i Ziemi Świętej oraz odwiedzających ją pielgrzymów,
mimo, że wielu krzyżowców rozpoczęło powrót do domów. Walczyli nie żądając zapłaty. Dla wielu pragnących
odkupienia jedyną drogą wydawała się służba wśród Rycerzy Świątyni. Tym właśnie należy tłumaczyć szybkie
powiększanie się liczby zakonników- rycerzy.
Hugon de Payns pomysłodawca i pierwszy mistrz zakonu templariuszy wywodził się ze znaczącego rodu
najprawdopodobniej z domu Szampanii. Jego przyjaciel Godfryd de Saint-Omer był rycerzem flamandzkim.
Hugon miał serdecznego przyjaciela w osobie świętego Bernarda, co miało ogromny wpływ na istnienie zakonu.
Żeby uporządkować status templariuszy Baldwin II wysłał Hugona i kilku zakonników do papieża. Zakłopotany
papież nie wiedząc do jakiej grupy przydzielić zakonników łamiących zasady zakonne walką i pozbawianiem
życia nakazał rozwiązanie sprawy kardynałowi Mateuszowi d’Albano. Teraz przydała się templariuszom przyjaźń
świętego Bernarda i Hugona de Payns. Święty Bernard zorganizował synod w Troyes na którym miano postanowić
o dalszych losach zakonników-rycerzy.
„Synod w Troyes”
Synod zebrała się 14 stycznia 1128 roku. Mistrz zakonu Świątyni przedstawił zebranym okoliczności utworzenia zakonu zasady i obyczaje w nim panujące. Zebrani na synodzie po modyfikacjach zasad powierzył świętemu Bernardowi zredagowanie regułę dla zakonu Świątyni. Składa się ona z prologu i 68 artykułów.
„Reguła pierwotna”
Reguła podporządkowywała zakon Świątyni władzy kościelnej. Templariusze mieli obowiązek uczestniczenia w nabożeństwach a w razie niemożności musieli odmówić odpowiednią ilość razy modlitwy. Opisywała dokładnie zasady przyjmowania nowych członków do zakonu, ustalała hierarchię, wygląd zakonników, zasady współistnienia w zakonie – dyscyplinę.
„Dzięki sile oręża w Granena”
Po synodzie Hugon de Payns i jego towarzysze udali się w różne strony Europy. Wszędzie gdzie przybywali
spotykali się z uprzejmością i szczodrością. Władcy odwiedzanych terenów oddawali zakonowi w posiadanie
zamki, twierdze, ziemie, lasy.
W 1130 roku Rajmund-Roger hrabia Barcelony wstąpił w szeregi templariuszy i oddał zakonowi w posiadanie
zamek obronny Granena znajdujący się na granicy saraceńskiej a w 1132 roku hrabia Urgel oddał im swój
zamek Barbera, ponieważ wykazali się odwagą i walecznością broniąc chrześcijan w Granena.
W tym czasie wielu ochotników przyłączyło się do zakonu.
„Pochwała nowego rycerstwa”
W 1130 roku mistrz Hugon de Payns wrócił do Jerozolimy, ale wcześniej wyznaczył mistrza Francji. W związku
z bardzo szybkim rozwojem zakonu mistrz przebywający w Jerozolimie potrzebował wielu zastępców koordynujących
sprawy zakonne w rozproszonych ośrodkach.
Mimo tak szybkiego wzrostu popularności zakonu wciąż istniał problem nieuniknionego rozlewu krwi czynionego
przez templariuszy w Ziemi Świętej a zabronionego przez prawo kanoniczne.
Święty Bernard po prośbach Hugona de Payns napisał „Pochwałę nowego rycerza”. Tłumaczył w niej, że Ziemia Święta
należy osobiście do Chrystusa i nie wolno jej pozostawić na łasce pogan. Wojna z poganami nie ma na celu
zdobywania nowych ziem, ale obronę Miejsc Świętych, więc Rycerze Chrystusowi, ożywieni głęboką wiarą i całkowicie
bezinteresowni mogą być jedynym narzędziem obrony. Pokazując templariuszy w pozytywnym świetle przedstawia cel,
jaki realizują oni w Ziemi Świętej.
Rozdział III
„Bulla Innocentego III”
W czasie patriarchatu Szczepana Reguła została zmieniona a zakon został przekształcony w jego osobistą milicję.
„Robert de Craon”
Robert de Craon został następcą Hugona de Payns. Działał on na rzecz uniezależnienia zakonu od kościołów lokalnych
i poddania go papieżowi.
29 marca 1139 roku została wydana bulla Omne datum optimum, która poddawała zakon władzy papieskiej, anulowała ona
tym samym władzę patriarchy Jerozolimy nad zakonem, zwalniała templariuszy z płacenia dziesięcin, umożliwiła
budowanie własnych kaplic, zabraniała modyfikacji Reguły wszystkim innym poza mistrzem i kapitułą.
W 1147 papież Eugeniusz III zachwycony paradą trzystu rycerzy w białych płaszczach nadał im przywilej noszenia
czerwonego krzyża na lewym ramieniu.
„Rogi Hittinu”
W roku 1146 święty Bernard ogłosił drugą krucjatę. Każdy z władców miał inną koncepcję walki. Po porozumieniu
zaczęto oblegać Damaszek. Oblężenie skończyło się klęską i krucjata skończyła się.
W 1152 roku młody Baldwin III pozbawił władzy Melisandę i kazał się koronować. Powierzył opiece templariuszy
ufortyfikowaną Gazę. Nakazał zdobycie Askalonu. W trakcie walki zginął czwarty mistrz zakonu Bernard de Tremelay.
Po zmarłym w 1162 roku Baldwinie władzę objął Amalryk I.. Rozpoczął on podbój Egiptu, ale klęska pod Kairem
pozwoliła Saladynowi zjednoczyć imperium muzułmańskie i okrążyć Królestwo Jerozolimskie. Klęska ta została
zapisana na konto templariuszy.
Przed rozwiązaniem przez Almaryka uratowała zakon śmierć króla.
Jego następca trędowaty Baldwin IV zanim zmarł 16 marca 1185 roku zdołał jeszcze uratować zamek Moab przed
wojskami muzułmańskimi.
Nieudolny mistrz zakonu Gerard de Ridfort nakłonił nowego króla do zaatakowania Saladyna pod Rogami Hittinu
4 lipca 1187 roku. Bitwa była przegrana a w konsekwencji Ziemia Święta stracona. Saladyn zajął kolejno Akkę (10 lipca),
Jafę, Bejrut i Askalon a 20 września poddała się Jerozolima.
20 sierpnia Frankowie przystąpili do oblężenia Akki, co spowodowało trzecią krucjatę. Odzyskano Akkę, Jafę, Jerozolimę,
podpisano rozejm z Saladynem.
Papież Innocenty ogłasza jednak czwartą krucjatę, która prowadzi do zdobycia Konstantynopola.
W Jafie w 1229 roku cesarz Fryderyk I zawarł z muzułmanami traktat na mocy, którego odzyskał Betlejem, Nazaret, Toron,
Sydon, ale Jerozolima stała się miastem otwartym.
W 1244 została odbita przez niewiernych podobnie jak trzy lata później Askalon i Tyberiada.
Kolejna krucjata nie uratowała sytuacji i zakończyła się klęską pod Mansurą w 1249 roku.
Od tego czasu pozostałości Królestwa Jerozolimy mogły liczyć tylko na pomoc zakonów rycerskich, głównie templariuszy.
Rozdział IV
„Jak zostać Templariuszem”
Jocelin to młody dwudziestoletni chłopak. Jest wysoki silny, dobrze zbudowany. Jest najmłodszym synem i został przeznaczony dla Kościoła. Umie czytać i pisać. Jest urodzonym rycerzem chcącym dorównać sławie starszego swojej rodziny, który zdobywał Jerozolimę. Rezygnuje z życia kościelnego i zostaje żołnierzem na służbie u hrabiego Szampanii. Nie zadowala go jednak służba zwykłego żołdaka. Chce wziąć udział w krucjacie. Pewnego dani wszedł za templariuszami do jednej z ich komandorii. Został zaproszony do stołu, zwiedził całą komandorię. Kiedy indziej przy okazji spotkania zdobył się na odwagę i spytał jak można zostać templariuszem. Przez kilka następnych miesięcy los często stykał go z zakonnikami. Przy jednym ze spotkań zwierzył się, iż chce wstąpić do zakonu. Obiecano mu pomoc. Jego prośba została przyjęta i dostał swoją szansę. Został wprowadzony do komandorii i postawiony przed radą. Przyjmowanie w szeregi zostało dokładnie opisane w Regule i zgodnie z nią przyjmowano Jocelina. Zakonnicy opowiedzieli mu o dyscyplinie, obowiązkach i w pełni świadom życia zakonnego wyraził chęć wstąpienia do zakonu.
„Przyjęcie”
Jocelin zostaje doprowadzony przed kapitułę i ponownie przedstawia mu się warunki życia, obowiązki w zakonie oraz pyta się go o jego dotychczasowe życie.. Ponownie wyraża wolę wstąpienia do zakonu. Czynność ta jest powtarzana jeszcze dwukrotnie a pomiędzy kolejnymi seriami pytań Jocelin jest wyprowadzany z sali aby zakonnicy mogli się naradzić. Kiedy kolejny raz Jocelin wyraża chęć wstąpienia do zakonu a obecni zakonnicy nie mają nic przeciwko zostaje ogłoszone przyjęcie nowego członka w szeregi templariuszy.
„Reguła życia”
Jocelin dowiaduje się od przyjmującego go brata o zakazach i karach jakie spotykają nieposłusznych braci. Poznaje także religijne obowiązki templariuszy.
Rozdział V
„Życie zakonne”
„Ekwipunek rycerza”
Za ekwipunek, za odpowiednie szaty odpowiadał sukiennik. Rycerz wyposażony był w dwie koszule, dwie pary spodni do kolan,
dwie pary kalesonów, długą tunikę, okrycie na futrze, obszerną opończę, dwa płaszcze (zimowy i letni), tunikę o wąskich
rękawach i szerokim pasie, bawełniany czepiec i filcowy kapelusz. Dodatkowo byli rycerze wyposażeni w dwa ręczniki
(do wycierania stołu i siebie), siennik, dwa prześcieradła, cienką derkę i grubą kapę w kolorze białym, czarnym lub w
biało-czarne pasy.
Rynsztunek bojowy zakonnika rycerza składał się z: pełnej kolczugi, pary zawiązywanych z tyłu kolczugowych nagolennic,
lekkiego żelaznego hełmu, hełmu bojowego, trzewików i bojowej tuniki. Templariusz był uzbrojony w miecz, włócznię
i trójkątną tarczę czasem wzmacnianą okuciem metalowym. Posiadał także nóż bojowy, nóż do krojenia chleba i kozik.
Dostawał także derkę do okrycia konia.
Ekwipunek był rycerzom wypożyczany a kary za zgubiony ekwipunek opisywała Reguła.
„Posiłki”
Rycerze, serwienci i giermkowie jadali przy oddzielnych stołach. Do stołu można zasiąść dopiero po odmówieniu modlitwy. Posiłek spożywa się w zupełnej ciszy. Podczas posiłku jeden z braci odczytuje Pismo Święte. Pozostałości po posiłku zostają rozdane biednym. Mięso zakonnicy brali z własnej hodowli, mąkę na chleb, warzywa i owoce brano zazwyczaj z własnych zbiorów.
„Infirmeria”
W każdym zakonie był brat pielęgniarz potrafiący skutecznie leczyć chorych. Jedynie w bardzo ciężkich przypadkach, za
zgodą komandora mógł zasięgnąć rady medyka.
Do infirmerii byli przyjmowani chorzy oraz ci bracia, którzy ze względu na złe samopoczucie nie mogli wykonywać swoich
obowiązków. Mieli oni jednak obowiązek wyspowiadania się i przyjęcia komunii. Po wyzdrowieniu i opuszczeniu infirmerii
brat ma obowiązek wysłuchać mszy w podzięce za uzdrowienie.
„Rozkład dnia”
Dzień rozpoczyna się od jutrzni, w której mają obowiązek uczestniczyć wszyscy. Ewentualne zwolnienie z powodu ważniejszego
zajęcia, choroby, ale tylko za zgodą komandora. Brat nie biorący udziału w modłach musi modlić się później w samotności.
Po jutrzni bracia mają obowiązek doglądania koni. Po ogłoszeniu prymy wszyscy bracia stawiają się na mszy. Podobnie na
tercję i południe.
Przed posiłkiem odmawia się modlitwę. Po posiłku jest czas na dziękczynienie, nieszpory, modlitwę na nonę i kompletę.
W każdy piątek obowiązuje braci post.
„Kapelan”
Kapelani różnią się od pozostałych braci ubiorem. Zasiadają do stołu jako drudzy po komandorze. Jednak w pozostałych przypadkach są traktowani jak inni bracia. Bracia mogą spowiadać się tylko i kapelanów zakonnych.
„Zakończenie dnia”
Bracia wspólnie zasiadają do kolacji. Po skończonym posiłku udają się wspólnie do kaplicy. Po modłach doglądają koni
i gdy trzeba wydają polecenia giermkom. Wszystko powinno się odbywać w ciszy.
Śpią bracia w koszulach, kalesonach i nogawicach przepasani wąskim paskiem. Przed snem odmawiają Ojcze Nasz.
Rozdział VI
„Dyscyplina”
Starsi bracia, przyzwyczajeni do dyscypliny panującej w zakonie, często musieli napominać młodych przyzwyczajonych jeszcze do swobodnego życia przed wstąpieniem w szeregi templariuszy. Zamiast gier i zabaw preferowano modlitwę i czytanie. Nie wolno było narażać zakonu na straty nawet najmniejsze,, każdy z braci miał wyznaczoną pracę i nikt nie mógł jej za niego wykonać, nie wolno było opuszczać komandorii bez zezwolenia, nie wolno było posiadać nic na własność a każdy podarunek musiał być zgłoszony komandorowi i przechodził na własność zakonu. Nie wolno było przechowywać tekstów Reguły i Retraits. Zabronione było denerwowanie się i grożenie współbraciom.
„Kapituły tygodniowe”
Co tydzień następowało zebranie kapituły. Przewodniczący, najczęściej komandor rozpoczynał posiedzenie przemową. Po przemowie następuje przyznanie się braci do popełnionych win. Jeżeli jakaś wina została ukryta inny brat mógł o niej donieść w trosce o dobro winowajcy. Po wyznaniu win winowajca opuszcza salę a pozostali bracia decydują o karze. Gdy któryś z braci jest winien wielu przewinień kara jest jedna, ale surowsza. Templariusz może być oskarżony jedynie przez innego templariusza.
„Kary”
Było dziesięć rodzajów kar przyznawanych w zależności od popełnionej winy. I tak templariusz mógł zostać usunięty z zakonu, utracić płaszcz, mógł mu zostać tymczasowo odebrany płaszcz, mógł być skazany na dwa dni pokuty w tygodniu, na dwa dni zwykłej pokuty, jeden dzień pokuty, pokuta mogła być ograniczona do piątku, pokuta mogła być pozostawiona do dyspozycji komandora, sprawa mogła zostać odroczona lub przeniesiona do wyższej instancji, mogło także dojść do ugody i całkowitego przebaczenia.
„Zakończenie kapituły”
Kapituła kończy się spowiedzią i rozgrzeszeniem. Bracie wybaczają sobie wzajemnie. Następują modlitwy o odpuszczenie win.
„Egards”
Egards to pismo precyzujące występki i zastosowane kary, opisujące dane przypadki na przykładach. Opisane są w nim przypadki surowości zakonnego wymiaru sprawiedliwości. Opisane są przypadki, kiedy wielkiej sławy templariusze odkrywają, że dostali się do zakonu dzięki symonii, wina ta została dla dobra zakonu zachowana w tajemnicy, inny przykład opisuje brata odpowiedzialnego za owczarnię, który ukrywa podczas kontroli zapasów żywności dzban masła, za co został usunięty z domu, zdrajca, Roger d’Aleman pojmany przez Saracenów i zmuszony do wyrzeczenia się wiary został usunięty z domu, bracia skazani za sodomię zostali rozdziani i zakuci w kajdany, jeden uciekł, drugi został zabity podczas ucieczki a trzeci spędził w więzieniu długie lata. Za nieposłuszeństwo jednego z braci ukarano utratą płaszcza. Za pobicie braci winni zostali skazani przez radę kapitulną na utratę płaszcza i więzienie, za utratę konia komandor traci płaszcz. Autor Egards wydaje się pisać prawdę, ponieważ z tekstu można wnioskować, że był uczestnikiem kilku kapituł.
Rozdział VII
„Komandorie na Zachodzie”
Jocelin przyzwyczajony do światowego życia na dworze hrabiego Troyes marzył o wyprawie na krucjatę na Wschód. Pragnął w ten sposób osiągnąć życie wieczne, ugruntować swoją wiarę. Jednak templariusze uważali, że trzeba panować nad swoimi potrzebami i zachciankami i kiedy przypadkowo Jocelin opowiedział jednemu z braci o swoich marzeniach został przeniesiony do kontrolowania dostaw, nadzorowania rolników, sprawdzania przebiegu remontów w gospodarstwach, konwojowania dostojników, przewożenia pieniędzy, ponieważ chciano zdusić w nim chęć uniezależnienia się, osobistą inicjatywę i zbyt duże mniemanie o sobie. Dzięki temu pomimo młodego wieku stawiany był pośród dostojników i przepowiadano mu najwyższe godności.
„Komandorie wiejskie”
We Francji było około siedmiuset komandorii.
Komandorie były zakładane zazwyczaj dzięki darowiznom. W ich skład tych komandorii wchodziły zamki, pola, lasy, młyny, łąki.
Czasem był to zastaw za udzieloną przez zakon pożyczkę, której pożyczający nie mógł spłacić, czasem wstępujący do zakonu oddawał
swój majątek na rzecz zakonu.
Templariusze powiększali swoje posiadłości także metodą wymiany i kupna. Często feudałowie współzawodniczyli między sobą w obdarowywaniu
zakonu oddając majątki, winnice, chłopów z rodzinami.
Posiadłości templariuszy powiększały się także dzięki donacjom bezinteresownym lub za wynagrodzeniem.
„Donacje”
Donacje, czyli nadania tak okazałe w XII wieku zmniejszają się w połowie XIII wieku, ale nie za sprawą braku zaufania czy szacunku
dla templariuszy tylko z powodu ubożenia właścicieli ziemskich na skutek ciągłych wydatków związanych z prowadzeniem krucjat.
Donacje często wypływały z pobudek religijnych, czyniono je z podziwu dla templariuszy, ale także z miłości do Boga, dla odpuszczenia
grzechów i czasem w podzięce za przysługę.
Do donacji zaliczano także umowę o czynsz, umowę oddania się zakonowi. Zachodnie komandorie miały za zadanie przynoszenie tak dużych
zysków, aby wystarczyło ich na prowadzenie wypraw krzyżowych i utrzymanie komandorii wschodnich.
„Dwa gospodarstwa”
Podczas spisu poczynionego w dniu aresztowania templariuszy dom w Baugy posiadał na stanie 14 dojnych krów, 3 jałówki, byczka, 8 cieląt,
2 woły, i 3 sztuki byków, 98 wieprzy, jedną maciorę, 8 prosiąt, rocznego prosiaka, 8 klaczy, 8 źrebaków, jednego konia komandora,
5 koni pociągowych. Komandoria posiadała także 18 akrów obsianych żytem i pszenicą, 24 jęczmieniem i roślinami pastewnymi, 15 owsem,
14 grochem i 6 wyką. Na polu pozostała zawartość 4 wozów siana a 8 wozów znajdowało się w stodole. Wśród narzędzi rolniczych były
3 okute wózki i 3 pługi.
Kuchnia była duża i dobrze zaopatrzona w sprzęty kuchenne. Kaplica nie była bogato wyposażona. Podobnie wyglądała komandoria w Payns
również opisana w tym samym momencie.
Mieszkania służby nie różniły się od mieszkań braci, podobnie było z jakością pożywienia, z tym, że bracia mieli obowiązek postu,
który nie dotyczył służby.
„Komandoria miejska”
Komandorie miejskie powstawały podobnie jak wiejskie z nadań wielmożów, lokalnej szlachty i mieszczan. Templariusze zajmowali się w nich handlem, wynajmowali nieruchomości. Ustanawiali korzystniejsze ceny na swoje produkty czym wzbudzali niechęć mieszczan. Podczas jarmarków zarządcy miast pobierali podatek obrotowy od kupców, który często przechodził w ręce templariuszy stając się dla zakonu kolejnym źródłem dochodu. Templariusze udzielali pożyczek pod hipotekę. W razie niemożliwości spłaty pożyczki zastawiony majątek przechodził na własność zakonu.
„Paryż, bank templariuszy”
Paryska komandoria posiadała oprócz zamku całe ulice. Twierdza Temple była niespodziewanie potężna co sugeruje, że musiała spełniać
rolę banku głównego, składu skarbu zakonnego.
Kaplica w komandorii zbudowana była na wzór Grobu Świętego a na skutek rozbudowy stała się ważnym kościołem.
Ogromne sumy znajdujące się w Świątyni paryskiej, pozwalające na udzielanie pożyczek królowi docierały tam dzięki obowiązkowi wpłacania
nadwyżek powstałych we wszystkich domach i należących do nich gospodarstwach. Od czasów Filipa Augusta Świątynia przechowywała wpływy
z podatków – królewski skarbiec.
Paryż pozostawał centrum bankowości zakonnej. Templariusze dzięki temu znacznie przyczynili się do rozwoju handlu.
„Rozmieszczenie posiadłości”
Komandorie najczęściej rozmieszczone były wzdłuż szlaków komunikacyjnych i tras pielgrzymów. Często jednak zlokalizowanie komandorii w tym
a nie innym miejscu było rezultatem takiej a nie innej darowizny.
W połowie XIII wieku komandorie znajdowały się w całej Francji. Templariusze widoczni byli na każdym ważniejszym jarmarku. Komandorie
były także w portach La Rochelle i w Marsylii.
Rozdział VIII
„Komandorie na Wschodzie”
Dzięki wyprawom krzyżowym rozwinął się ruch handlowy na Morzu Śródziemnym. Wschodnimi rynkami zaczęło się interesować coraz więcej kupców,
którzy potrzebowali ochrony podczas podróży morskiej.
Chcąc zapewnić bezpieczeństwo na szlakach morskich templariusze wybudowali ogromną flotę. W skład floty wchodziły statki transportowe – nefy
i salandres, statki wojenne – galery i galeoty oraz lekkie zwiadowcze statki zwane saeties, małe i ruchliwe columbels i eskortowce zwane
gamels a także barbotes porównywalne z XIX-wiecznymi łodziami kanonierskimi.
„Ziemia Święta”
Jocelin dotarł w końcu do Ziemi Świętej. Przemieszczając się z Jafy do jednego z zamków zakonu gdzie miał oczekiwać za swój przydział
obserwował dokładnie nowy, nieznany świat. Musiał się przyzwyczaić do nowych nazw, do dziwnych zwierząt, owoców, których próżno było
szukać w Europie.
Na nieszczęście dla Ziemi Świętej mieszkańcy opływający w dostatki, otoczeni egzotycznym światem, zaślepieni pięknem wydawali się zapomnieć
o czyhającym niedaleko niebezpieczeństwie muzułmańskim. W drugiej połowie XIII wieku oprócz zakonnego rycerstwa nie było w Królestwie
Jerozolimskim nikogo zdolnego do walki z wrogiem, chyba, że w obronie interesów. Handel mimo nieprzychylnej sytuacji wojskowej wciąż się rozwijał.
Pozorny spokój, jaki zapewnił Święty Ludwik w Królestwie Jerozolimskim skończył się w 1254 roku, kiedy to postanowił wrócić do Europy.
Cesarz Fryderyk II przeniósł do Ziemi Świętej bratobójcza wojnę Gwelfów i Gibelinów rozdzielając siły chrześcijańskie w obliczu wroga.
Naprzeciwko siebie stanęli zwolennicy Fryderyka II uznający za króla Hugona Cypryjskiego (wśród nich templariusze) i zwolennicy króla
Konradyna (m.in. krzyżacy i szpitalnicy). Naprzeciwko siebie stanęły dwie wielkie floty, co osłabiło jeszcze bardziej królestwo.
„Zamki templariuszy”
Ostatnimi punktami obrony pozostały zakony rycerskie. Były na tyle bogate, że mogły utrzymywać armię i twierdze. Nie uznawały innej władzy
oprócz swoich mistrzów. Były na tyle silne i niezależne, że mogły we własnym imieniu zawierać traktaty pokojowe z przeciwnikiem.
Templariusze przed 1187 rokiem posiadali osiemnaście wielkich twierdz ze sporym garnizonem.
Imad ad-Dina, sekretarz Saladyna opisuje w „Historii zdobycia Syrii i Palestyny” kilka oblężeń zamków, przyznając, że były to potężnie zbudowane
i ufortyfikowane budowle.
Zamki templariuszy powstawały w ważnych punktach strategicznych i miały za zadanie strzec głównych dróg i dolin oraz chronić wnętrze kraju z jego
bogatymi miastami.
Także szpitalnicy w ostatnim okresie Królestwa posiadali potężne cytadele ufortyfikowane warownie strzegące ogromnych obszarów.
Do budowy tych potężnych budowli używani byli nie tylko muzułmańscy niewolnicy ale także sami zakonnicy, gdyż mogli w ten sposób zapracować
na życie wieczne. Nawet król podjął się budowy niektórych zamków.
„Sztab Świątyni”
Nawet w czasie pokoju templariusze utrzymywali niewielką stałą armię.
Rycerze podlegali swoim komandorom a ci z kolei mistrzowi.
W skład sztabu wchodzili: seneszel, marszałek, komandor Królestwa Jerozolimskiego, komandorzy Trypolisu i Antiochii, sukiennik, dowódca turkopolów,
wicemarszałek i chorąży.
Mistrz był władcą panującym nad zamkami i posiadłościami w prowincjach wschodnich, ale również w zachodnich. Był zwykłym bratem zakonnym,
obowiązywały go te same prawa co komandora domu. Mimo swojej władzy, bez zgody kapituły nie mógł podejmować żadnych ważniejszych decyzji.
Był wybierany na zgromadzeniu braci.
Seneszel był zastępcą mistrza. Miał prawo do chorągwi „Beaucent” co było zaszczytem zastrzeżonym dla mistrza.
Marszałek Świątyni był dowódcą wojskowym. Przejmował dowodzenie kiedy nie było mistrza lub seneszela.
Dowódca turkopolów, wicemarszałek i chorąży to zastępcy marszałka.
Dowódca turkopolów dowodził braćmi serwientami i turkopolami. Nie mógł bez rozkazu uderzyć na wroga lub podjąć się pościgu.
Wicemarszałkowi podlegali bracie rzemieślnicy. Był on odpowiedzialny za rynsztunek.
Chorąży dowodził giermkami.
Komandor Królestwa Jerozolimskiego był najwyższym skarbnikiem zakonu.
Sukiennik oddany pod rozkazy skarbnika był odpowiedzialny za wygląd templariuszy.
Komandor Grodu Jerozolimy był jednym z najważniejszych dostojników. Strzegł wraz z dziesięcioma rycerzami Świętego Krzyża podczas wypraw i bitew.
Przysługiwała mu chorągiew „Beaucent”
Komandorzy Trypolisu i Antiochii w zawiązku z oddaleniem siedzib od Jerozolimy posiadali pewną niezależność a ich obowiązki były podobne do
obowiązków komandorów prowincji zachodnich.
Rozdział IX
„Ból i gniew”
W miejscu gdzie kiedyś wznosiła się komandoria Cressac dzisiaj znajduje się protestancka świątynia ze ścianami przyozdobionymi pięknymi freskami. Jeden z nich przedstawia zwycięstwo pod Al.-Bukają nad Nur-ed-Dinem władcą Aleppo i Damaszku. Fresk zasadniczo pokazuje templariuszy uderzających na wroga.
„Templariusze na wyprawie”
Reguła określa bardzo skrupulatnie życie templariuszy w komandoriach, ale równie dokładnie opisuje ich zachowanie i obowiązki podczas wyprawy. Konieczna była surowa dyscyplina. Rycerze, serwienci, turkopole i giermkowie powinny być gotowi w każdej chwili odpowiedzieć na wezwanie mistrza lub seneszela i stanąć do walki. Reguła dokładnie opisuje opuszczanie miejsca postoju, jazdę konną, postoje i walkę. Były to reguły, które przestrzegane stanowiły o sile rycerzy.
„Wybór mistrza”
Po śmierci mistrza i wobec braku wyboru nowego, obowiązki zmarłego przejmuje marszałek Świątyni. On zwołuje kolegium mające wybrać komandora, który będzie pełnił obowiązki do momentu wyboru nowego mistrza. Wielki komandor powołuje ścisłą radę, której zadaniem jest ustalenie dnia wyboru nowego mistrza. W wyznaczonym terminie komandor zwołuje dostojników zakonu, którzy wyznaczają spośród siebie komandora wyborów i dobiera mu towarzysza-pomocnika. Wybieranych jest dwunastu braci i kapelan. Wszyscy bracia modlą się o dobry wybór, podczas gdy trzynastu wybranych dyskutuje nad wyborem mistrza. Mistrzem zostaje ten z braci, który otrzyma najwięcej głosów. Wybrany na mistrza zgadza się przyjąć obowiązki i odbiera przysięgi od pozostałych braci.
„Ostatni mistrzowie na Wschodzie”
Brat Jocelin uczestniczył w wyborze Wilhelma de Beaujeu na mistrza 13 maja 1273 roku, który objął stanowisko po zmarłym mistrzu Tomaszu Berardzie. Na Zachodzie Ziemia Święta uważana była już tylko za miejsce pochłaniające ogromne ilości pieniędzy i rycerzy. Mało kto przejmował się już wtedy istnieniem Królestwa Jerozolimskiego, które zostało uznane za stracone. Ziemia Obiecana była nazywana Ziemią Niepowodzenia i mimo kilku momentów nadziei na utrzymanie się Królestwa nie udało się tego osiągnąć. Szczególnie kiedy Bajbaros pokonał Mongołów i zjednoczył pod swoim panowaniem cały świat muzułmański. Jego armia zdobywała kolejne zamki i twierdze. Mimo Kolejnych klęsk mistrz Tomasz Berard utrzymywał surową dyscyplinę nie pozwalając rycerzom na tchórzostwo i oddawanie wrogom kolejnych twierdz. Kiedy Wilhelm de Beaujeu przybył do Akki Królestwo Jerozolimy ograniczało się jedynie do kilku twierdz. Śmierć Bajbarasa w 1277 roku powstrzymała pochód muzułmanów i podzieliła ich wewnętrznie. Jednak śmierć Ludwika Świętego przekreśliła szanse na odzyskanie utraconych terenów. Wilhelm de Beaujeu był ostatnim królem Jerozolimy.
„Rozstajemy się z bratem Jocelinem”
Jocelin nigdy nie uchylał się od walki. Nawet w obliczu kolejnych klęsk sumiennie wykonywał rozkazy dowódców. Kiedy wracał z patrolu wokół Akki został ugodzony strzałą. Ten dzielny rycerz leżał teraz bez sił nie mogąc wyzdrowieć. Po odzyskani sił starał się udowodnić, że jest w stanie walczyć, ale wiedział, ze przygoda na Wschodzie już się dla niego skończyła. Udał się do mistrza, który nakazał mu powrót do Europy. Po trzydziestu dwóch latach Jocelin opuścił Ziemię Świętą. Zmarł w komandorii w dolinie Aude.
Rozdział X
„Męczeństwo i koniec Świątyni”
Jocelin miał szczęście, ponieważ nie dożył upadku i zhańbienia Świątyni. Wielu jego braci zazdrościło mu tego szczęścia.
„Mąż prawdziwy i szlachetny”
W 1289 sułtan Kalaun zdobył Trypolis. Został zawarty rozejm zerwany przez chrześcijan. Papież wysłał do Ziemi Świętej kolejne posiłki. Rycerze
pomścili śmierć braci z Trypolisu za co zostali surowo ukarani przez sułtana.
Melek-el-Esseraf, syn Kalauna obległ Akkę 5 kwietnia 1291 roku. Obrońcy podzielili miasto na cztery sektory. Templariusze zorganizowali dwa wypady
mające na celu zniszczenie machin oblężniczych wroga ale wyprawy nie przyniosły żądanego skutku. 8 maja Melek rozpoczął zdobywanie Akki. W walce zginął
Wilhelm de Beaujeu. Rozpoczął się paniczny odwrót obrońców. Templariusze doprowadzili do rozejmu, ale kiedy Saraceni wdarli się do twierdzy i zaczęli
napastować kobiety templariusze wycięli ich w pień i postanowiono walczyć do samego końca. 28 maja Akka upadła. Nastąpił koniec królestwa Jerozolimskiego.
„Jakub de Molay”
Tybald Gaudin następca Wilhelma de Beaujeu zmarł w 1293 roku. Po nim mistrzem został wybrany Jakub de Molay. Po wycofaniu sił z Ziemi Świętej templariusze nie mieli się gdzie podziać. Mistrz wahał się czy wrócić za Zachód czy starać się znaleźć miejsce dla zakonu na Cyprze. Templariusze wrócili do Francji. Klemens V zaproponował Jakubowi de Molay połączenie zakonu templariuszy ze szpitalnikami, na co mistrz nie chciał się zgodzić.
„Rozkaz aresztowania”
Filip Piękny wiedząc z jakiego typu człowiekiem ma do czynienia rozpoczął grę. Na konklawe w Perugii zdrajca wytoczył fałszywe oskarżenia przeciwko
zakonowi. Prawnicy Filipa zajęli się wyszukiwaniem świadków win templariuszy pośród braci wykluczonych z zakonu. 24 sierpnia Klemens V powiadomił
Filipa iż zamierza rozpocząć śledztwo. Dowody winy templariuszy pozwalały rozpocząć likwidację zakonu Świątyni.
Mimo iż tylko papież mógł być sędzią zakonu Filip go ubiegł tłumacząc się przezornością i gorliwością religijną.
Rozkaż aresztowania został wydany 14 września 1307 roku.
„Piątek 13 października 1307 roku”
W piątek o świcie Nogaret - prawnik z rady królewskiej otoczył świątynię Temple w Paryżu i wkroczył do środka. Podobnie w całej Francji małe oddziały otaczały komandorie nie dopuszczając do ucieczek. Świątynia nie dysponowała siłą militarną beż zmobilizowania swoich oddziałów co było niemożliwe w tak krótkim czasie. Z polecenia króla sporządzono inwentarze, a pojmanych templariuszy, rycerzy i serwientów poprowadzono do więzienia.
„Partia szachów”
Templariusze wyznali wszystko, czego od nich żądano. Byli torturowani i wielu straciło życie. Mistrz Filip de Molay również przyznał się do win
i 25 października 1307 roku zgodził się powtórzyć zeznania wobec doktorów paryskiego uniwersytetu.
27 października papież Klemens V zaprotestował, ale już 22 listopada zmienił zdanie i kazał aresztować templariuszy a ich dobra umieścić pod zarządem przymusowym.
Gdy dostojnicy Świątyni stanęli przed papieżem odwołali swoje fałszywe zeznania a papież postanowił rozpocząć proces od nowa. Król zasięgnął rady prawników,
którzy stwierdzili,. Że tyko pierwsze zeznania są ważne. Z kolei uczeni z Uniwersytetu stwierdzili, że tylko papież miał prawo sądzić templariuszy.
W 1309 roku prowadzono dwa śledztwa.
27 listopada 1309 roku brat Ponsard de Gizy, komandor Payns oświadczył, że w samym Paryżu zginęło na torturach trzydziestu sześciu braci.
W marcu 1310 roku stu pięćdziesięciu braci odwołało swoje zeznania i ogłosiło niewinność zakonu. Arcybiskup Sens Filip de Marginy skazał 54 templariuszy za
odstępstwo. Bracia zostali natychmiast spaleni żywcem.
16 października 1311 sobór w Vienne zbadał protokoły śledztwa. W tym czasie Filip Piękny zwołał Stany Generalne w celu kontrolowania poczynań i wpływania na sobór.
3 kwietnia została ogłoszona kasata zakonu a 3 maja ogłoszono przepadek mienia na rzecz szpitalników.
Mistrz de Molay zdecydował się zaprotestować i odwołał swoje wcześniejsze zeznania ogłaszając niewinność zakonu. Został wraz z Charnayem i 37 innymi braćmi
przewieziony na wysepkę na Sekwanie i tam w obecności ludu spalony żywcem. Lud skłonny był uznać Jakuba de Molay i jego towarzyszy za ofiary i męczenników.
„Grabież i rozproszenie zakonu”
Filip Piękny pohańbił ludzi, którzy umieli tylko się bić i modlić. Usunął świadectwa przychylne Świątyni. Papież potępiając działanie Filipa przekonany o niewinności
Świątyni nie był na tyle silny, żeby przeciwstawić się królowi i utrzymać swoje stanowisko. Filip pragnął przywłaszczyć sobie bogate włości świątynne i ciągnąć
z nich jak najmniejszym kosztem ogromne zyski.
Powziął zamiar powtórzenia operacji z 1307 roku tym razem przeciwko szpitalnikom. Zamysł nie powiódł się. Król zmarł nagle na skutek wypadku podczas polowania.
Templariusze umierali w więzieniach skazani na dożywocia, inni szukali schronienia w sprzyjających im zakonach, część czekała na kolejną krucjatę.
W innych europejskich siedzibach zakonu Świątyni nie ośmielono się podejrzewać zakonników. Dopiero z nakazu papieża zamknięto ich w komandoriach i tam kontrolowano.
Templariusze w Aragonii postanowili zamknąć się w swoich twierdzach i bronić się z mieczami w ręku.
Poza Francją templariusze zostali uznani za niewinnych i uwolnieni.
Hiszpańscy templariusze dołączyli do zakonów rycerskich Montesa i Calatrava.
Król Portugalii pozwolił templariuszom zatrzymać posiadłości i struktury organizacyjne i zwrócił im dawny tytuł Rycerzy Chrystusowych.